czwartek, 30 czerwca 2011

Nie mam chęci nawet oddychać...

Posłuchaj, to dla Ciebie Kochany...




Dawnych mistyków ludzkiej duszy pieśń
Księżyca ciemna strona.
Słońce zabija na raty nas w nadfiolecie.
Schodami do nieba zacząłem się piąć
Tam nie ma autostrady.
Myślę o tobie, a ptakiem jest myśl zbytek słów.
Me światy są obce bez nocy i dnia
Tam wiersze z obłędu powstają.
Lecz póki tu jestem, proszę
Kochaj mnie, dotykaj mnie.


Dotykaj delikatnie, bezszelestnie ciepłem palców
Dotykaj aksamitnie, rzęs pokłonem, nie przestawaj.
Dotykaj całowaniem i oddechem tak, jak lubisz
Dotykaj smugą włosów niby muślin, bólowi zadaj ból.

Kochanie, samotność można wypić do dna, choć to trudne.
Miłość prawdziwą daje tylko Bóg i zrozumienie.
Wszędzie Go szukam, dla Niego chcę żyć
Wbrew potępieniom.
Tęsknię za ciszą bezludnych wysp dzikich plaż.
Me światy są obce bez nocy i dnia
Tam wiersze z obłędu powstają.
Lecz póki tu jestem, proszę
Kochaj mnie, dotykaj mnie.

Wiem, że chcesz wspólnych snów, dam Ci je.
Nie bój się, nie bój się.

Dziwne jest piękne wciąż twierdzę tak, gorsząc dewotów.
Na urodziny sam sobie dziś dam znak pokoju.
Kochanie, samotność można wypić do dna choć to trudne.
Więcej nic nie mów, tylko przytul się dotykaj mnie...

wtorek, 28 czerwca 2011

...ile razy jeszcze...

Ty może nawet o tym nie wiesz,
gdy przy mnie śpisz, gdy mnie całujesz,
że moje sny są pełne Ciebie
i w sobie moje serce czujesz

Dotykam sny, a moje ręce
pragną dotykać Twojej twarzy.
Nie wiem czy umiem być kimś więcej,
niż tylko cieniem Twoich marzeń.

Być może ten, którego kocham
Jest moich marzeń wiernym cieniem
I jeśli o mnie śni po nocach,
jest moim życiem i spełnieniem.

Wiem, że już łatwo się nie zmienię
i że nie jestem ideałem.

Więc sprowadź nasze sny na ziemię,
by się marzenia stały ciałem.

Żyjemy ciągle obok siebie,
w swoje marzenia zapatrzeni,
więc zanim się spotkamy w niebie,
bądźmy ze sobą tu na ziemi...


...ile razy jeszcze serce mi pęknie?